Linie Aquavit, 41,5% – recenzja okowity z Norwegii

Linie Aquavit

Destylarnia Linie Aquavit w Oslo produkuje rocznie 2,5 miliona butelek alkoholu. Historia tego trunku zaczęła się w roku 1805, kiedy to statek pełen beczek akwawitu popłynął z Norwegii na nowe tereny handlowe.

Na miejscu, destylat nie spotkał się z ciepłym przyjęciem i po dwóch latach, ładunek niesprzedanego trunku powrócił do Norwegii. Okazało się, że wielomiesięczna podróż po morzach i oceanach całkowicie zmieniła profil smakowy destylatu. Taki był początek Linie Aquavit.

Co się zmieniło?

Dziś destylarnia kupuje beczki po sherry, napełnia je destylatem z dodatkiem ziół i przypraw (m. in. kminku i anyżu gwiazdkoweg) i pozostawia na 12 miesięcy w magazynach w Oslo. Po tym okresie, całość ładowana jest na statki i reszta procesu maturacji odbywa się na otwartych wodach. Całość płynie na kontenerowcach z Oslo do Australii i po dwukrotnym okrążeniu Ekwadoru, po czterech miesiącach, ładunek z beczkami wraca do Norwegii.

Podczas tej podróży, płyn wewnątrz beczek porusza się, mając większą styczność z ich wewnętrzną powierzchnią. Po powrocie, płyn zostaje przelany do butelek, a wewnątrz każdej etykiety można znaleźć nazwę statku, na którym Aquavit przebył podróż do Australii i z powrotem, a także dokładną datę rozpoczęcia i zakończenia kursu.

W moim przypadku, był to kontenerowiec M/V „TARAGO„, a podróż trwała od 5.03 do 5.07 2017 roku.

Oczywiście za każdym razem wody zachowują się inaczej, co w mniejszym, lub większym stopniu wpływa na proces maturacji. Dlatego motto destylarni brzmi: „niektóre podróże zmienią cię na zawsze”

Linie Aquavit Matured at Sea

Kraj: Norwegia

Czas leżakowania 12 miesięcy w Oslo

Później beczki ładowane są na kontenerowiec i 4 miesiące spędzają na wodach dzielących Norwegię i Australię

Destylat leżakowany w beczkach po sherry

Produkowany z ziemniaków z dodatkiem przypraw

41,5% alkoholu

Kolor: bursztyn

Notka smakowa

Zapach: od razu czuć kminek i gałkę muszkatołową. Migdały, dojrzałe banany, goździki, karmel, rumianek, melisa, miód. Alkohol całkiem nieźle schowany. Czuć przyprawy, ale brak charakteru destylatu. Beczki nie czuć prawie wcale. 18/25

Smak: znacznie bardziej wytrawny, niż to sugerował nos. Tymianek, goździki, kminek, trawa cytrynowa, migdały, szałwia, figi, niedojrzałe czereśnie, słodka, słaba, czarna herbata. 18/25

Finisz: praktycznie nie stwierdzono 😉 zostaje tylko delikatny, ziołowy posmak. Całość bardzo wodnista, pomimo tych 41,5% objętości alkoholu. 16/25

Balans: przykro mi to pisać, ale dla mnie, jest to typowy, klasyczny przykład, jak można zmarnować potencjał ziemniaczanego destylatu. Co prawda, dobór przypraw wydaje się być dość ciekawy, a całość nie jest przesłodzona (jak np. Metaxa). Nie jest to likier. Można próbować doszukać się czegoś ciekawego, ale obawiam się, że te poszukiwania nigdzie nas nie zaprowadzą. 17/25

Ogólnie: 69/100

Cena: ok 80 zł

Nie polecam

Więcej zdjęć tutaj

Posted in PL

One thought on “Linie Aquavit, 41,5% – recenzja okowity z Norwegii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.