Loch Lomond Signature – recenzja whisky

Loch Lomond Signature

Destylarnia Loch Lomond nigdy nie należała do moich ulubionych. W zasadzie nie wiem dlaczego – można tu znaleźć ciekawy, brudny destylat, interesujące eksperymenty zarówno ze spirytusem, jak i z beczkami, i wydaje mi się, że whisky te cechuje całkiem przyzwoita jakość. Ale coś z nimi zazwyczaj jest nie tak. Wątpię, żeby dzisiaj – po spróbowaniu Loch Lomond Signature, moje podejście się zmieniło, ale spróbujmy.

Continue reading „Loch Lomond Signature – recenzja whisky”

Blend 285 Signature 35% – recenzja

Blend 285 Signature

Tym razem do kieliszka trafiło coś zwanego Blend 285 Signature. Na etykiecie dodatkowo znajdziemy nazwę marki Blended Spirits oraz niepokojącą informację o zabutelkowaniu tego trunku w mocy 35% alkoholu objętościowo. Na szczęście, na dolnej etykiecie, opasającej butelkę mamy już deklarację, po przeczytaniu której z pewnością możemy odetchnąć z ulgą. Leżakowane w dębowych beczkach pod nadzorem Master Blendera. Uffff!

Mamy tu do czynienia z blendem whisky z Tajlandii i Szkocji. Dedykowany na tajski rynek. Według zapewnień producenta, co roku do sprzedaży trafia aż milion skrzynek tego trunku. W Internecie możemy znaleźć wzmianki o torfowym destylacie sprowadzanym ze Szkocji, jednak nie wiemy zbyt wiele o tym produkcie. Żadnych informacji o użytych beczkach, czasie dojrzewania, czy procesie powstawania destylatu w Tajlandii. No cóż… spróbujemy w ciemno.

Continue reading „Blend 285 Signature 35% – recenzja”

Johnnie Walker Double Black – recenzja whisky

Johnnie Walker Double Black

Najbardziej znana marka szkockiej whisky na świecie oferuje nam dość spory zasób podstawowych edycji. Opisywana dzisiaj wersja Johnnie Walker Double Black ma być taką trochę lepszą odsłoną popularnej Black Label. Jednak pierwsze, co sam zauważyłem, to brak „12” na etykiecie 🧐

Continue reading „Johnnie Walker Double Black – recenzja whisky”

Nikka Days Smooth & Delicate – recenzja whisky

Nikka Days

Kolejną japońską whisky niech będzie Nikka Days Smooth & Delicate. Jest to typowy blend, czyli mieszanka whisky słodowej (lekko torfowy destylat) ze zbożową. Światło dzienne ujrzała w roku 2018 i z łatwością można ją dostać w Europie. Całość zabutelkowano w mocy 40% i rozlano do butelek o pojemności 700 ml, zamykanych zakrętką.

Continue reading „Nikka Days Smooth & Delicate – recenzja whisky”

Passport Scotch – recenzja whisky

Passport Scotch

Czasami trzeba wygrzebać coś z dna szafy. Tym razem padło na blend o nazwie Passport Scotch. Co ciekawe, whisky ta ma nawet własną stronę internetową, na której można zapoznać się z całym core-range marki. Nie będę jednak spoilerować – powiem tylko, że znajdują się tam 4 produkty. Polecam z ciekawości rzucić okiem – będziecie w szoku, jak ja: www.passportscotch.com

Continue reading „Passport Scotch – recenzja whisky”

Queen Margot 8 years old – recenzja whisky

Queen Margot 8 years old

W 2019 roku świat obiegła informacja, że oto Queen Margot 8 years old uznana została za najlepszą whisky na świecie. Szczerze przyznam, że gdzieś już to kiedyś słyszałem 🤔 a… już wiem. W filmie Vabank II, Kramer ze Sztycem mówią to samo o Ballantinesie (wspomniany fragment video znajdziecie <tutaj>) . Continue reading „Queen Margot 8 years old – recenzja whisky”

Golden Loch 5 vs 12 – porównanie whisky

Golden Loch 5 vs 12

Próbowałem szukać jakichś informacji na temat dostępności różnych edycji Golden Loch. Okazało się, że nawet na serwisie whiskybase dostępne są tylko 3 wersje. Co ciekawe, jedna z nich oferowana jest (lub była, bo butelka wygląda trochę archaicznie) na rynek portugalski. Link do tego wypustu możecie znaleźć <tutaj>. Jednak dziś zajmiemy się dostępnymi w Polsce dwiema edycjami: 5-letnim blended maltem i 12-letnim blendem. Porównamy je obie i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Continue reading „Golden Loch 5 vs 12 – porównanie whisky”

Queen Anne (Rare Scotch Whisky) 43% – recenzja whisky

Queen Anne

Uwielbiam stare butelki whisky – mają w sobie ten swój specyficzny urok. Nawet już sam wygląd etykiety jest bardzo interesujący. Ale jest też druga strona medalu. Jak ja nie lubię tego braku informacji o tym, co jest w środku! Dzisiaj na tapet biorę Queen Anne. Podejrzewam, że to blend butelkowany około lat 70. XX wieku (przynajmniej tyle udało mi się wywnioskować ze szczątkowych informacji wygrzebanych z sieci).

Continue reading „Queen Anne (Rare Scotch Whisky) 43% – recenzja whisky”

Tullamore D.E.W. 12 – recenzja irlandzkiej whiskey

Tullamore D.E.W. 12

Już jakiś czas temu kurier przywiózł mi dość sporą paczkę. W środku była butelka Tullamore D.E.W. 12 i mniejsza buteleczka z syropem do zrobienia drinka. Nie pijam drinków, a już w ogóle nie znoszę lodu w whisky, jednak postanowiłem spróbować.

Sama marka Tullamore D.E.W. już dawno przypadła mi do gustu. Miałem możliwość spróbowania kilku edycji i zazwyczaj mi smakowały. Generalnie, to lubię irlandzkie blendy. Według mnie, bardzo często są o wiele ciekawsze od blendów ze Szkocji. Jednak nie mogę tego samego powiedzieć o irlandzkich single maltach – tutaj Szkocja miażdży sąsiedzką konkurencję pod każdym względem. A gdy już mówimy o stosunku ceny do jakości, to w przypadku irlandzkich single maltów niełatwo znaleźć coś wartego zachodu.

Continue reading „Tullamore D.E.W. 12 – recenzja irlandzkiej whiskey”

Johnnie Walker Gold Label Reserve – recenzja whisky

Johnnie Walker Gold Label Reserve

Z dzisiejszą whisky wiąże się ciekawa historia. Odsłona Gold Label pojawiła się już w 1920 roku. W latach 90. XX wieku trafiła do stałej oferty marki i do 2013 r. była whisky osiemnastoletnią. Później jednak straciła deklarację wieku i ustąpiła miejsca edycji opatrzonej inną barwą szlachetnego metalu — Platinum. Wygląda więc na to, że w tym momencie Johnnie Walker Gold Label Reserve plasuje się mniej więcej pomiędzy edycją z zieloną, a czarną etykietą.

Do tej pory, sporo Johnnie Walkerów pojawiło się na blogu i jeszcze sporo z nich się pojawi. Najciekawsze z nich to 15-letnia edycja blended malt – Green Label i 12-letnia Blender’s Batch Sherry Cask Finish. Z niecierpliwością czekam na degustację 18-letniej wersji Platinum i oczywiście na swoją kolejkę czeka moja pierwsza whisky w życiu – Red Label.

Continue reading „Johnnie Walker Gold Label Reserve – recenzja whisky”