Bruichladdich The Water, TToW – recenzja

Bruichladdich The Water, TToW seria Whisky Elements #3

Niemalże w ostatnim momencie, panowie Bartosz i Rafał z The Taste of Whisky zdążyli zabutelkować beczkę od Bruichladdich, jako niezależny bottler. Od jakiegoś czasu, gorzelnia ta praktycznie nie sprzedaje już swoich destylatów niezależnym dystrybutorom (zostały jeszcze tylko jakieś resztki 😉). Przed nami Bruichladdich The Water, z serii Whisky Elements.

Zdj. Tomasz Rodak

Continue reading „Bruichladdich The Water, TToW – recenzja”

Bruichladdich 10, 1995 – recenzja whisky

Bruichladdich 10, 1995

Miało być coś innego, jednak obecnie (6.09.2020) trwa weekend z destylarnią Briuchladdich na fejsbukowej grupie Whisky Lovers Poland (do której serdecznie zapraszam). Mamy więc nieplanowany wpis.

Po kompletnie nieudanym spotkaniu z 10-letnią edycją Bruichladdich z roku 1985 (butelkowaną w 1995), przyszedł czas na kolejną odsłonę. Tym razem destylaty trafiły do butelek 10 lat później. Mamy więc Bruichladdich 10, 1995 rok destylacji. Jednak biorąc pod uwagę parametry tej whisky, myślę, że degustacja będzie bardziej udana.

Zdj. Ryszard Walus

Continue reading „Bruichladdich 10, 1995 – recenzja whisky”

Bruichladdich 10, 1985 – recenzja whisky

Bruichladdich 10, 1985

Czas przekonać się, czy dużo mnie ominęło, jeśli chodzi o Bruichladdich. Z tego, co wiem, w latach 80. XX w. destylarnia ta, nie licząc okolicznych mieszkańców wyspy, raczej nie cieszyła się zbytnią popularnością wśród miłośników whisky. Ostatnio, jednak, sytuacja dynamicznie się zmienia – nadmienię o tym w zakończeniu. Natomiast teraz zapraszam na spotkanie z wypustem sprzed czasów, kiedy w Bruichladdich powstawały dymne potwory. Przed nami Bruichladdich 10, 1985 rok destylacji.

Zdj. Ryszard Walus

Continue reading „Bruichladdich 10, 1985 – recenzja whisky”

Port Charlotte 10 Heavily Peated – recenzja whisky

Port Charlotte 10 Heavily Peated

Całkiem niedawno wszedłem w posiadanie Port Charlotte 10, w nowiutkiej, bardzo ładnej butelce. Nie spieszyło mi się z napisaniem recenzji, ale skoro w niedzielę, 26 lipca 2020 na grupie Whisky Lovers Poland, mieliśmy wieczór z Port Charlotte, stwierdziłem, że plany można zmienić. Opisy tej whisky jawią się na Facebooku, jak grzyby po deszczu i praktycznie zawsze jest zachwalana, jako bardzo solidny dram. Tym bardziej z przyjemnością biorę się do „roboty”.

Podoba mi się to, że Port Charlotte oraz Bruichladdich, ostatnio butelkowane są w mocy 50%, albo większej. Destylarnia Bruichladdich uchodzi za jedną z najbardziej rzemieślniczych gorzelni whisky w Szkocji.

Do niedawna whisky z tej destylarni (oprócz edycji Octomore) rozlewane były w popularne, pękate butelki, trochę podobne do Aberlour, Kilchoman, czy nowej edycji J.A. Baczewski.

Teraz butelka przypomina mi trochę Hendrick’s Gin, bardzo dobry gin, nota bene, również produkowany w Szkocji. Myślę, że z tą butelką, to była dobra zmiana. Teraz łatwiej odróżnić każdy z produkowanych tam rodzajów whisky. Od nietorfowej Bruichladdich, przez torfową PC, aż po dymnego potwora, zwanego Octomore.

Wcześniej wyglądało to tak ⬇️

Continue reading „Port Charlotte 10 Heavily Peated – recenzja whisky”

Octomore 9.1 Dialogos, 59,1% ABV, 156 PPM

Octomore 9.1 Dialogos

Destylarnia Bruichladdich, oprócz podstawowych wypustów oraz (konkretnie) torfowych edycji – Port Charlotte, produkuje najbardziej torfową whisky na świecie. Do tej pory ustanowiony rekord, jeśli chodzi o zawartość związków fenoli należy do Octomore 8.3 i wynosi zawrotne 309 PPM! To około 7 razy więcej niż uznawana za najbardziej znanego dymnego potwora, Laphroaig.

Dzisiaj nadszedł czas, żeby tak wysoko oceniona Octomore 7.1 doczekała się swojej siostry. Tym razem jest to również pięcioletnia odsłona, z tym, że zawartość związków fenoli tym razem wynosi 156 PPM. Continue reading „Octomore 9.1 Dialogos, 59,1% ABV, 156 PPM”

Bruichladdich The Classic Laddie – recenzja

The Classic Laddie

Mało rzeczy tak mocno przykuwa uwagę jak butelki Bruichladdich. Ta, którą opisuję dzisiaj, ma mocno turkusowy kolor, jednak jest nieprzejrzysta. Takich butelek (w których nie widać ile zawartości zostało) Bruichladdich posiada w swoim asortymencie więcej. Mamy m. in. kolor jaskrawożółty, czarny, wspomniany turkusowy… Mamy także butelki o nietypowym kształcie, przypominającym granat zaczepny:

Butelka Octomore Edition 7.1

Dziś na tapecie znalazła się The Classic Laddie. Butelka w kolorze mającym na pierwszy rzut oka niewiele wspólnego z whisky. Jednak gdy bliżej zainteresujemy się tematem, możemy się dowiedzieć, że ten nietypowy kolor ma wiernie odzwierciedlać barwę zatoki Loch Indaal, nad którą leży destylarnia, gdy w pogodny, słoneczny dzień oświetlają je promienie słońca... skoro tak mówią 🤷‍♂️

Laddie

Na oficjalnej stronie producenta możemy zgromadzić bardzo dużo informacji na temat prawie każdej butelki wychodzącej z tej destylarni. Podekscytowany, chciałem dokładnie sprawdzić z jakich beczek pochodzi whisky, którą opisuję dzisiaj, jednak w tym wypadku (nie wiedzieć czemu) kod transparentności, niestety, nie zadziałał. Butelka nosi numer 16/253 i system nie potrafi jej odnaleźć.

No cóż… trzeba będzie polegać na mniej oficjalnych informacjach 😕

Bruichladdich The Classic Laddie

Scottish Barley

Scotch Single Malt

Region: Islay

Objętość alkoholu: 50%

NAS

Nietorfowa

Niefiltrowana na zimno

Leżakowana w beczkach po bourbonie

Butelka o pojemności 200 ml

Laddie

Kolor: bursztyn -1, naturalny, bez dodatku karmelu

Notka smakowa

Zapach: słód jęczmienny, gotowana kukurydza, kandyzowana pomarańcza, liczi, sok z winogron, kajmak, kakao, chipsy bananowe, tymianek, melisa, biszkopt, chlebowiec (jackfriut) w syropie. Niby wszystko pięknie, jednak jest mały problem 🙂 Świeżo otwarta butelka i dopiero co nalana whisky do kieliszka. To skutkuje ogromnym uderzeniem alkoholu. Koniecznie trzeba dać jej odpocząć. 19/25

Smak: drewno, karmel, czekolada, toffi, miód, orzechy laskowe, syrop klonowy, pestki moreli. Mocny, wyrazisty, charakterny… W niczym nie przypomina znanych nam torfowych, dymnych whisky z Islay. Jakość jest bardzo dobra, jednak ukrycie alkoholu pozostawia sporo do życzenia. 20/25

Finisz: toffi, dojrzałe banany, dobry bourbon, liofilizowane maliny, estragon, prażone migdały. 22/25

Balans: zdecydowanie jest to whisky, która potrzebuje wody, ale i trochę czasu. Po dodaniu kilku kropel, znika alkoholowa intensywność w aromacie, a w smaku bardziej uwydatnia się słodycz. Przyjemny, prosty, ale intensywny zapach i smak na pewno na długo zapadną mi w pamięć. Lubię tę destylarnię. Mimo to, nie będzie to moja ulubiona whisky, ale chętnie do niej wrócę, jak już trochę „pooddycha” 😉 21/25

Ogólnie: 82/100

Inne opinie

whiskyfun (2019): 79/100

whiskybase: 82,25/100 w oparciu o opinie 380 osób

Cena: ok. 180-220 zł

Podsumowanie

Może się sprawdzić, jako daily dram… a jak się jeszcze doleje wody, to z 700 ml zrobi się nam litr 😉 a tak serio, to inaczej nie da się tego pić 🙂 można spróbować, ale to raczej będzie przygoda tylko dla twardzieli, albo dla tych, którzy chcą „udawać”, że będzie im smakować tak bardzo alkoholowy i młody trunek. Moim zdaniem, z wodą smakuje lepiej.

Więcej zdjęć tutaj

Whisky Reset na Facebooku

Porównanie trzech POTWORÓW z Islay

Porównanie trzech POTWORÓW z Islay

Długo zbierałem się do tego porównania. Każdą z tych trzech whisky oceniłem bardzo wysoko podczas pisania indywidualnych recenzji. Wszystkie zrobiły na mnie duże wrażenie. To nie pierwsze porównanie na moim blogu.

Bardzo lubię tę formę przekazywania informacji. Zazwyczaj staram się porównywać trunki na bardzo zbliżonym poziomie… tym razem poziom ten jest bardzo wysoki. Szczerze mówiąc, w ogóle nie wiem czego się spodziewać. Wiem tylko, że czeka mnie baaardzo przyjemna przygoda.

Ustawiłem kieliszki i buteleczki do zdjęcia, nalałem whisky, ustawiłem światło, zrobiłem kilka zdjęć i… po chwili w całym pokoju zaczął unosić się cudowny zapach torfowego dymu. Przywykłem do niego, bo uwielbiam dymne trunki, jednak tym razem intensywność tego doznania powaliła mnie na kolana. Coś fantastycznego! Continue reading „Porównanie trzech POTWORÓW z Islay”

Octomore 7.1, 59,5%, 208 PPM – recenzja

Octomore 7.1

208 PPM

Minęło już kilka lat, odkąd po raz pierwszy zetknąłem się z najbardziej torfową whisky na świecie. Przygotowując się na spotkanie z Octomore 7.1, najpierw zapoznałem się z Laphroaig aged 10 years, oraz Ardbeg Ten. Obie te whisky zrobiły na mnie niesamowite wrażenie i wtedy uważałem, że zawartość związków fenoli w tych dwóch single maltach osiągnęła już absolutny szczyt i wszystko, co będzie miało wyższy współczynnik PPM, przypominało będzie używaną w gastronomii esencję dymu wędzarniczego, która to, absolutnie nie oferuje przyjemnych doznań zapachowych. Continue reading „Octomore 7.1, 59,5%, 208 PPM – recenzja”

Port Charlotte Scottish Barley Heavily Peated – recenzja

Port Charlotte Scottish Barley Heavily Peated

Dziś w kieliszku zagościła Port Charlotte Scottish Barley z destylarni Bruichladdich. Opisywana przeze mnie dzisiaj whisky, wyprodukowana jest ze szkockiego jęczmienia (Scottish Barley) – dla odróżnienia od wersji Islay Barley, która jest nieco droższa, ale wiele osób twierdzi, że jej lepsza jakość rekompensuje nam różnicę w cenie.

Port Charlotte Scottish Barley

Continue reading „Port Charlotte Scottish Barley Heavily Peated – recenzja”

The Botanist 22 Islay Dry Gin – recenzja

The Botanist 22

Dzisiaj w kieliszku znalazł się produkt ze Szkocji. Nie jest to jednak whisky i chociaż trunek ten powstał w regionie Islay, nie ma nic wspólnego z powstającymi tam dymnymi potworami. The Botanist 22 to Dry Gin produkowany w destylarni Bruichladdich.

The Botanist 22

Islay Dry Gin Continue reading „The Botanist 22 Islay Dry Gin – recenzja”