The Sexton vs Bushmills Black Bush – porównanie

The Sexton vs Bushmills Black Bush

Dwie whisky z jednej destylarni. The Sexton vs Bushmills Black Bush. Whiskey irlandzka niezbyt często pojawia się na blogu, choć być może kiedyś ulegnie to zmianie. Dzisiaj mamy The Sexton – single malt podobno od Bushmills, a w drugim narożniku sztandarową edycję Black Bush z tej samej destylarni.

Obie whiskey przyznają się do beczek po sherry, bez deklaracji wieku, butelkowane są w 40% objętości alkoholu. Continue reading „The Sexton vs Bushmills Black Bush – porównanie”

Bushmills Black Bush – recenzja whiskey

Bushmills Black Bush

Mój ulubiony whisky wideobloger, Ralfy dał tej whiskey 89/100 punktów. Na oficjalnej stronie destylarni możemy znaleźć informację o wysokiej zawartości destylatów słodowych połączonych ze słodką whiskey zbożową. Beczki, w których dojrzewały destylaty użyte do produkcji Bushmills Black Bush, to ex-bourbon i sherry oloroso (z lekkim naciskiem na sherry).

Niedawno opisałem Bushmills Original z białą etykietą. Nawet mi smakował. Teraz przyszła kolej na czarną edycję. Continue reading „Bushmills Black Bush – recenzja whiskey”

Bushmills Original – recenzja whiskey

Bushmills Original

To chyba jeden z najpopularniejszych irlandzkich blendów. Bushmills Original składa się z whiskey single malt produkowanej w tejże destylarni, a także z łagodnych destylatów zbożowych (grain), które również powstają na miejscu.

Proszę, jacy samowystarczalni. W takim razie pozostaje tylko sprawdzić, co z tego wyszło.

Bushmills Original

Irish Blended Whiskey

NAS

40% objętości alkoholu

Filtrowana na zimno

Leżakowana w beczkach po bourbonie i po sherry

Kolor: bursztyn -1

Notka smakowa

Zapach: typowy irlandzki blend. Przyjemny i delikatny, bez najmniejszego śladu dymu. Winogrona, karmel, trawa cytrynowa, gruszki, brzoskwinie, sok jabłkowy. 20/25

Smak: mniej owocowo, więcej drewna i słodyczy. Karmel, wanilia, orzechy laskowe, prażone migdały, gorzka czekolada, pestki moreli, mniszek lekarski. Alkohol średnio ukryty, a sam smak – taki sobie. Raczej do drinków, chociaż na czysto też dałem radę przełknąć. 17,5/25

Finisz: popiół, karmel, drewno, czarny pieprz, rodzynki, średnio długi. 18/25

Balans: jak większość irlandzkich blendów, dość delikatny, ale przyjemny aromat. Potem w smaku dzieje się już dużo mniej. Jednak jak na ten przedział cenowy, spełnia moje oczekiwania. 19/25

Ogólnie: 74,5/qpp

Inne opinie

whiskyfun (2010): 77/100

Co ciekawe, Serge W. przyznał tej edycji więcej punktów niż edycji Black Bush

Ralfy (2010): 83/100

Cena: ok. 60 zł

Podsumowanie

Moim zdaniem, trochę jej brakuje do Black Bush, która jednak kosztuje dużo więcej. Poza tym, na blogu znalazły się też Bushmills 10 single malt i The Sexton – whiskey, która także powstaje w tej destylarni.

Inne, popularne irlandzkie blendy w podobnej cenie:

Tullamore D.E.W. Original

Jameson Irish Whiskey

Więcej zdjęć tutaj

Whisky Reset na Facebooku

Bushmills 10, Single Malt Irish Whiskey – recenzja

Bushmills 10

Od razu się przyznam, że mam do tej whiskey spory sentyment. Bushmills 10 był jednym z moich pierwszych single maltów na początku fascynacji tym gatunkiem. Pod wpływem recenzji na whisky.com postanowiłem kupić butelkę… Od razu ją polubiłem 🙂

Bushmills 10

Single Malt Irish Whiskey

10 lat leżakowania

Objętość alkoholu: 40%

Potrójnie destylowana

Leżakowana w beczkach po bourbonie i po sherry

Filtrowana na zimno

Bushmills 10yo

Kolor: jasny bursztyn, z dodatkiem karmelu

Notka smakowa

Zapach: przyjemny, słodowy. Zbutwiałe drewno, sok z czarnej porzeczki, słony karmel, kwiaty, rabarbar. Sherry nie czuć zbyt wyraźnie. Może to były beczki wielokrotnego napełnienia, albo ich odsetek rzeczywiście był niewielki. W każdym razie, dużo większy wpływ beczek po sherry czuć w whiskey The Sexton (z tej samej destylarni). Alkohol przyzwoicie ukryty. 19/25

Smak: słodki. Toffi, ciemna czekolada, słód jęczmienny, suszone śliwki, rodzynki, szałwia, rumianek, czarny pieprz, praliny nugatowe z alkoholem. 20/25

Finisz: przyjemny, delikatny, ale… bardzo krótki. Orzechy laskowe, cappuccino, niedojrzałe brzoskwinie, czereśnie, prażone ziarna słonecznika. 18/25

Balans: lubię tę whiskey. Może za świetny stosunek ceny do jakości, a może z powodu sentymentu do niej… 🤷‍♂️ Jak by nie patrzeć, to przyjemny single malt, w sam raz dla kogoś rozpoczynającego przygodę z tego typu trunkami. 10 lat dojrzewania całkiem nieźle ukryło alkohol i złagodziło jego intensywność. Nie ma co doszukiwać się jakiejś wielkiej głębi. Raczej whiskey ta sprawdzi się jako tzw. Daily Dram. Krótki finisz to jej najsłabszy element. 19/25

Ogólnie: 76/100

Inne opinie

Ralfy (2015): 84/100

whiskyfun (2014): 76/100

whiskybase: 77,67/100 w oparciu o opinie 244 osób

Cena: 100 zł

Jak już wspomniałem – relacja ceny do jakości zachęca do zakupu, więc jeśli kupujący dopiero zaczyna się obracać w świecie whisky single malt, może to być coś dla niego. Jednak dla bardziej wymagającego entuzjasty, poszukałbym czegoś innego.

Więcej zdjęć tutaj

Whisky Reset na Facebooku

The Sexton Single Malt Irish Whiskey – recenzja

The Sexton

Niedawno w sklepach pojawiła się interesująca, prawie czarna, sześcienna butelka irlandzkiej whiskey bez określenia wieku i bez nazwy destylarni. Mimo to, The Sexton przykuwa nie tylko wzrok, ale i uwagę wielu konsumentów, bo kusi nie tylko cena, ale również cała otoczka, jaką się wokół niej wytworzyła.

Na kontretykiecie możemy przeczytać o użyciu beczek, w których wcześniej przez dwa lata leżakowało Sherry Oloroso. O tej whiskey dużo się mówi, a co najważniejsze, mówi się dobrze. Dzisiaj będę mógł dołączyć do szlachetnego Gremium smakoszy, którzy w swym życiorysie mogą dopisać, że również mieli sposobność posmakować owej whiskey z pięknej, kanciastej butelki z „czachą” w logo.

The Sexton

Single Malt Irish Whiskey

NAS (nieoficjalnie 4 lata)

40% objętości alkoholu

Trzykrotnie destylowana

Filtrowana na zimno

Leżakowana w beczkach po sherry Oloroso

Kolor: bursztyn +1 z dodatkiem karmelu

Notka smakowa

Zapach: szałwia, natka pietruszki, zielone jabłko, suszone śliwki i odrobina miodu. Wszystko spowite dość sporą dawką alkoholu. Czuć sherry, ale… gdybym miał jednym słowem określić ten zapach, napisałbym „nieprzyjemny”. 16,5/25

Smak: inna bajka. Na pierwszy plan wysuwają się suszone śliwki, gorzka czekolada, skóra, migdały, rodzynki, goździki, miód. Także alkoholowy, ale wpływ sherry odczuwalny jest tutaj dużo wyraźniej niż w zapachu. Pojawiają się także nuty przypalonego karmelu. 18,5/25

Finisz: ostry, alkoholowy, ale dość przyjemny. Średnio długi. Wapno, powidła śliwkowe, sherry Oloroso, gorzka czekolada, espresso i cukier muscovado. 19/25

Balans: no cóż… nie do końca rozumiem szum jaki ostatnio pojawił się wokół The Sexton. Czuć, że jest to whiskey młoda, niedojrzała. Wpływ sherry jest rzeczywiście dostrzegalny, ale nie wywarło to na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Osobiście uważam, że gdyby do maturacji, oprócz ex-sherry, użyto dobrej jakości beczek po bourbonie, efekt końcowy byłby bardziej interesujący. 20/25

Ogólnie: 74/100

Po odrobinie wysiłku, można się dowiedzieć, że destylarnia, z której pochodzi ta whiskey, to Bushmills, a beczki po sherry były napełnianie jedno-, dwu- i trzykrotnie.

Cena: 100-130 zł

Jako pierwszy single malt, pierwsza irlandzka whiskey, lub pierwsza whiskey z beczek po sherry, może być. Jest dość wyraźna i intensywna. Warto jej jednak dać trochę czasu… niech sobie odpocznie, to się uspokoi. Wtedy jej alkoholowa intensywność złagodnieje.

Stosunek ceny do jakości to dość mocny atut tej whiskey, jednak to, co podoba mi się w niej najbardziej, to… ta butelka!

Więcej zdjęć tutaj

Whisky Reset na Facebooku