Springbank 15 Rum Wood vs Glen Scotia 2019 Rum Cask

Springbank 15 Rum Wood vs Glen Scotia 2019 Rum Cask

Od kiedy po raz pierwszy spróbowałem Springbank 15 Rum Wood, postanowiłem porównać tę whisky z Glen Scotia Campbeltown Malt Festival 2019 Rum Cask Finish. Obydwie destylarnie należą do regionu Campbeltown. Oprócz tego, obie te whisky mają podobną objętość alkoholu i zbliżony wiek destylatów.

Continue reading „Springbank 15 Rum Wood vs Glen Scotia 2019 Rum Cask”

Glen Scotia Campbeltown Malt Festival 2019 Rum Cask Finish – recenzja

Glen Scotia Campbeltown Malt Festival 2019 Rum Cask Finish

Postanowiłem sięgnąć po tę whisky z dwóch powodów. Po pierwsze: edycja festiwalowa z roku 2020 (finisz w beczkach po porto) bardzo mi smakowała. Po drugie: podczas degustacji Springbank, kiedy to wyraziłem swoją negatywną opinię na temat whisky z beczek po rumie, dosłownie KAZANO MI SPRÓBOWAĆ Glen Scotia Campbeltown Malt Festival 2019 Rum Cask Finish. Continue reading „Glen Scotia Campbeltown Malt Festival 2019 Rum Cask Finish – recenzja”

Glen Scotia 15 years old – recenzja whisky

Glen Scotia 15

Ostatnio jakoś dziwnie często Glen Scotia zagląda do mojego kieliszka. Niedawno opisałem edycję Campbeltown Malts Festival 2020 i single cask 16/558-2 2006. Obydwie bardzo mi smakowały, a recenzje można przeczytaj klikając w podświetlone linki. Dziś przyszła kolej na Glen Scotia 15.

Jest to edycja leżakowana w beczkach po bourbonie, butelkowana w mocy 46%, bez filtracji na zimno, o czym chętnie informuje nas producent. Biorąc pod uwagę fakt, że Campbeltown to jeden z moich ulubionych regionów, jeśli chodzi o produkcję whisky, a przy tym mamy tu dość słuszny wiek destylatu i bardzo przystępną cenę Continue reading „Glen Scotia 15 years old – recenzja whisky”

Glen Scotia 2006, single cask 16/558-2 – recenzja whisky

Glen Scotia 2006

Pierwszy raz z tą destylarnią spotkałem się kilka lat temu. Miałem sampla jakiegoś single caska w mocy beczki i niemalże wgniótł mnie w ziemię. Była to Glen Scotia 2006, 10-letnia edycja z beczki po bourbonie.

Dziś mamy spotkanie po latach z tą samą beczką. Zobaczymy, jakie wrażenie whisky ta zrobi na mnie teraz. Powinno być dobrze, bo to beczka pierwszego napełnienia po bourbonie, więc nie powinno być problemu z jakością drewna. Poza tym mamy moc beczki i 10 lat leżakowania.

Niedawno opisałem festiwalową edycję z 2020 roku i muszę powiedzieć, że mi smakowała. Teraz też będzie dobrze 😅 … chyba 😉 Continue reading „Glen Scotia 2006, single cask 16/558-2 – recenzja whisky”

Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020 – recenzja

Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020

Każdego roku w maju odbywa się Campbeltown Malts Festival, na którym destylarnie z tego regionu prezentują nowe edycje swoich whisky, butelkowane specjalnie na tę okazję. W tym roku, z oczywistych przyczyn festiwal nie mógł się odbyć, jednakże nie zabrakło tych specjalnych edycji whisky. Jedną z nich jest właśnie Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020.

Zdjęcia: Ryszard Walus

To torfowa wersja, leżakowana w beczkach pierwszego napełnienia po bourbonie, w beczkach z amerykańskiego dębu oraz finiszowana w beczkach po porto tawny. Bardzo lubię ten typ porto – dużo bardziej, niż porto ruby. Tawny (co znaczy ogorzałe) to wino leżakujące w mniejszych beczkach niż ruby, co wpływa na wyraźniejszy wpływ drewna na dojrzewające w nim wino. Continue reading „Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020 – recenzja”