GlenDronach vs Glenfarclas vs Glengoyne 25 – porównanie

GlenDronach 25 vs Glenfarclas 25 vs Glengoyne 25

Nadszedł czas, żeby porównać dość wiekowe whisky z beczek po sherry. GlenDronach 25 vs Glenfarclas 25 vs Glengoyne 25. Może być ciekawie, bo wszystkie te destylarnie słyną z używania beczek po sherry.

Continue reading „GlenDronach vs Glenfarclas vs Glengoyne 25 – porównanie”

Glenfarclas 25 years old – recenzja whisky

Glenfarclas 25

Do dziś bardzo miło wspominam degustację 21-letniej edycji Glenfarclas. Była to bardzo przyjemna, bogata, głęboka i świetnie ułożona whisky. Było w niej czuć dosłownie wszystko, oprócz alkoholu (i może też oprócz dymu 😉). Dlatego tym bardziej cieszę się na Glenfarclas 25, którą opiszę dzisiaj.

Continue reading „Glenfarclas 25 years old – recenzja whisky”

Glenfarclas 10 years old – recenzja whisky

Glenfarclas 10

Glenfarclas 10 to podstawowa edycja whisky z destylarni, którą cenię za podawanie wieku składników na etykiecie. No dobra, są wyjątki (Glenfarclas 105, Heritage), ale należą one do zdecydowanej mniejszości. Ponadto podoba mi się, że wszystkie posiadają naturalny kolor – zazwyczaj pochodzący z beczek po sherry, w których najczęściej dojrzewają destylaty.

Continue reading „Glenfarclas 10 years old – recenzja whisky”

Glenfarclas 2004 vs Glenfarclas 12 TUDOR – porównanie

Glenfarclas 2004 vs Glenfarclas 12 TUDOR

Dwie 12-letnie edycje w mocy beczki. Jedna butelkowana na rynek niemiecki, druga na rynek polski. Glenfarclas 2004 vs Glenfarclas 12 TUDOR. Obie te whisky leżakowały oczywiście w beczkach po sherry, ale już po kolorze widać, że na pewno będą się różnić.

Continue reading „Glenfarclas 2004 vs Glenfarclas 12 TUDOR – porównanie”

Glenfarclas 17 years old – recenzja whisky

Glenfarclas 17 years old

Glenfarclas dość często gości u mnie na blogu. Bardzo lubię ich poszczególne edycje w wersji cask strength, a także te, w których same beczki nie dominują. Bardzo dobrze wspominam także edycję 21-letnią. Tym razem na warsztat biorę Glenfarclas 17.

Continue reading „Glenfarclas 17 years old – recenzja whisky”

Glenfarclas 12 TUDOR Cask Strength – recenzja whisky

Glenfarclas 12 TUDOR Cask Strength

Dziś zajmiemy się Glenfarclas 12 TUDOR Cask Strength. Glenfarclas to destylarnia, która potrafi zabutelkować whisky, którą z powodzeniem można nazwać sherry-bombą, a w której beczka nie zdominuje charakteru destylatu. Bardzo lubię podstawową edycję 12- oraz 21-letnią. Ciekawym produktem jest też często pomijana ze względu na brak deklaracji wieku edycja Continue reading „Glenfarclas 12 TUDOR Cask Strength – recenzja whisky”

Glenfarclas 15 TUDOR Cask Strength – recenzja whisky

Glenfarclas 15 TUDOR Cask Strength

Zacznę od tego, że bardzo lubię destylarnię Glenfarclas. Zaraz potem dodam, że bardzo smakują mi selekcje Jarka Bussa – wszelkiego rodzaju Chaptery, Enigmy, czy czego tam jeszcze nie wymyślą, można praktycznie brać w ciemno. Niedawno na warsztat wziąłem 12-letnią odsłonę z tej destylarni, również w mocy beczki i także butelkowaną dla TUDOR i bardzo mi smakowała. Dziś bierzemy za rogi Glenfarclas 15 TUDOR Cask Strength.

Zdjęcie: Ryszard Walus

Continue reading „Glenfarclas 15 TUDOR Cask Strength – recenzja whisky”

Glenfarclas vs GlenDronach vs Balvenie 15 – porównanie

Glenfarclas vs GlenDronach vs Balvenie 15yo

Dziś będziemy mieć z pozoru wyrównaną walkę trzech 15-letnich whisky z beczek po sherry. Szczerze powiem, że lubię wszystkie 3 destylarnie. Glenfarclas vs GlenDronach vs Balvenie – już podczas pierwszego kontaktu z tymi whisky doszedłem do wniosku, że wcale nie są aż tak do siebie podobne. Ciekawe, czy to bezpośrednie porównanie potwierdzi tę tezę, czy też dojdę do zupełnie innych wniosków.

Continue reading „Glenfarclas vs GlenDronach vs Balvenie 15 – porównanie”

Glenfarclas 2004 Premium Edition – recenzja whisky

Glenfarclas 2004 Premium Edition

Destylarnie, bierzcie przykład z Glenfarclas. Jeśli jeszcze komuś się wydaje, że ludzie kupują whisky ze względu na kolor… a ten nie jest zbyt „okazały” (czyli ciemny), to zamiast dodawać sztucznych barwników, można zastosować metodę taką, jak w przypadku Glenfarclas 2004 Premium Edition.

Continue reading „Glenfarclas 2004 Premium Edition – recenzja whisky”

Glenfarclas 15 years old – recenzja whisky

Glenfarclas 15

Glenfarclas dość rzadko trafia do mojego kieliszka. Szkoda, bo bardzo lubię tę destylarnię i chyba pora na to, aby zapolować na więcej jej wypustów.

Dzisiaj na tapet biorę edycję Glenfarclas 15. Jest to szczególny wpust destylarni, bo jako jedyna z podstawowego portfolio, butelkowana jest w mocy 46%. Whisky ta zaskarbiła sobie uznanie wśród wielu wielbicieli tego trunku, a niektórzy stawiają ją ponad edycją starszą o 6 lat, która mnie osobiście bardzo smakowała, więc już zacieram ręce 😁

Zdj. Łukasz Pawelec

Destylarnia znajduje się w Speyside, jednak na butelkach – na etykietach widnieje Highland, jako region. Powód jest prosty. Kiedy powstawała gorzelnia, Speyside nie istniał jeszcze jako samodzielny region, więc Glenfarclas oficjalnie przynależała do Highland. Później nie chcieli już tego zmieniać i tak już zostało.

Glenfarclas 15 years old

Glenfarclas znaczy „Dolina Zielonych Traw”

Scotch Single Malt

Region: Speyside

15 letnia

46% alkoholu

Nietorfowa

Leżakowana w beczkach po sherry

Niefiltrowana na zimno

Kolor: bursztyn +1, naturalny

Notka smakowa

Zapach: siarka! Opona samochodowa, suszona żurawina, budyń waniliowy, słony karmel, przypalone drewno, estragon, asfalt, siano, orzechy włoskie, susz owocowy i odrobina miodu. Alkohol nieźle ukryty, ale sam aromat wyjątkowo nieprzyjemny. 18/25

Smak: ponownie na pierwszy plan wysuwa się siarka. Zarówno w zapachu, jak i tutaj, przypomina mokrą siarkę z zapałek. Potem pojawia się mocno przypalony karmel, rozmaryn, drożdże, sherry oloroso, goździki, miód, czarna herbata. Alkohol nie przeszkadza, a przynajmniej nie tak, jak siarka. 19/25

Finisz: rukola, syrop klonowy, majeranek, dojrzałe gruszki, goździki. Długi i przyjemny. 21/25

Balans: co tu napisać o whisky, w której podoba mi się tylko finisz? Lubię destylarnię Glenfarclas. 12-letnia edycja smakowała mi. Jeszcze bardziej podeszła mi edycja 21-letnia. Nawet zwykła, popularna, sześćdziesięcioprocentowa Glenfarclas 105 nie była taka najgorsza. Nie wiem dlaczego ta „piętnastka” tak mi nie smakuje. 18/25

Ogólnie: 76/100

Inne opinie

whiskybase: 84,69/100 w oparciu o opinie 1153 osób

whiskyfun (2017): 84/100

Czyli ta whisky nie może być tak zła 😉

Podsumowanie

Średnia ocena – ponad 84 punkty od ponad tysiąca osób musi o czymś świadczyć. To, że mnie nie smakowała, nie oznacza, że to zła whisky. Z drugiej strony, nie napiszę, że jest świetna, skoro mi nie odpowiada. To po prostu moja subiektywna ocena. Ta siarka bardzo mi przeszkadza. Niektórzy znajdują w tej whisky odrobinę dymu. Według mnie, nie jest to dym, tylko dość nieprzyjemny aromat świeżo położonego asfaltu. Nie smoły, czy lepiku, jak w Port Charlotte, czy Ardbeg, ale właśnie asfaltu. Nie bardzo rozumiem na czym polega popularność tej whisky. Dla mnie Glenfarclas 15 jest wyjątkowo mało pijalna.

…a może miałem jakąś nieudaną partię?

Więcej zdjęć tutaj

Whisky Reset na Facebooku