Whisky japońska – w końcu krok w stronę transparentnosci

Whisky japońska

Szczęśliwie dla mnie, tak się złożyło, że już na samym początku mojej przygody z whisky trafiłem na kolegę, który „siedział w temacie” od blisko 30 lat. Dzięki tej znajomości, szybko poznałem wiele destylarni, między innymi z powodu miniaturek oraz sampli, którymi się wymienialiśmy. Okazało się, że whisky nie kończy się na Johnnie Walkerach, Ballantinesach, Grantsach i Jackach Danielsach. Poznałem termin „szkockie destylarnie” i prawdę mówiąc, dopiero od tego momentu zacząłem zauważać w sklepach whisky, typu single malt. Jak łatwo się domyślić, w miarę poznawania coraz większej ilości smaków, miałem także mnóstwo pytań. Interesowała mnie między innymi whisky japońska.

Continue reading „Whisky japońska – w końcu krok w stronę transparentnosci”

Degustacja Kilchoman 26.10 – relacja z wydarzenia

Degustacja Kilchoman

Skoro na grupie Whisky Lovers Poland mamy weekend z destylarnią Kilchoman a dziś degustacja (wczoraj też już coś się w tym temacie zadziało), warto przypomnieć poprzednią. 🙂

26.10.2020 na platformie Zoom odbyła się degustacja whisky z destylarni Kilchoman. Wirtualny bilet wstępu wraz z zestawem 5 sampli można było nabyć na stronie M&P. Spotkanie poprowadził Mariusz Masiak. W spotkaniu udział wzięło 24 uczestników.

Continue reading „Degustacja Kilchoman 26.10 – relacja z wydarzenia”

Whisky jest kobietą, czyli jak odmieniać whisky

Whisky jest kobietą, ale Johnnie Walker był mężczyzną, czyli jak odmieniać whisky.

Miało być coś nowego… i jest. Bez degustacji, bez notek smakowych, za to z dużą dawką… gramatyki. 😅 Na samym początku nadmienię, że jest to całkowicie luźny wpis i tak należy go traktować.

Wszyscy się zgodzimy, że z samym słowem „whisky”, mamy pewien problem. Chyba większość Polaków uważa, że whisky (podobnie, jak piwo i wino) jest rodzaju nijakiego. Stąd tu i ówdzie słychać na przykład: „o! Tego whisky jeszcze nie piłem”, „to whisky jest dobre”, itp.

Prawdopodobnie bierze się to stąd, że Continue reading „Whisky jest kobietą, czyli jak odmieniać whisky”

Grudzień bez alkoholu i 200 wpisów na blogu

Bez alkoholu

Witam wszystkich. Ot, taka… mała autopromocja. Od kwietnia jestem z Wami i piszę notki smakowe na Whisky Reset. Zdecydowałem się na ten krok za namową Jednego z Was. Kilka lat temu zacząłem pisać notki dla siebie, przede wszystkim, żeby drugi raz nie kupić jakiejś „tragikomedii”.

Jeżeli raz już dałem się nabrać, lub żeby koniecznie rozejrzeć się za innymi whisky z którejś konkretnej destylarni, jeśli jakaś wyjątkowo mi zasmakowała. Jestem kucharzem, więc lubię opisywać smak – porównywać nowe wrażenia z czymś, co poznałem podczas ponaddwudziestoletniego doświadczenia w zawodzie.

Początki

Zacząłem pisać notki w kilku aplikacjach, na różnych forach i stronach internetowych. W końcu zdecydowałem się na bloga. Póki co, sprawia mi to dużo frajdy i zadowolenia, a poza tym, mogłem poznać niektórych z Was i korzystać z Waszej wiedzy i doświadczeniu, by uzupełniać moje braki w edukacji. Przy okazji, bardzo dziękuję Wam za wszystkie polubienia i dopingujące komentarze.

Witryna wordpress ostatnio poinformowała mnie, że opublikowałem już 200 wpisów na blogu. Ponad 13000 wejść na stronę, to dla mnie dużo więcej niż mogłem się spodziewać, kiedy zaczynałem pisać recenzje w kwietniu, tego roku.

Miesiąc bez alkoholu

Ostatnio napisałem kilka recenzji „na zapas”, bo w grudniu zrobię sobie małą przerwę – miesiąc bez alkoholu. Większość czasu przeznaczę na prace tłumaczeniowe, a wszystkie nowe recenzje, jakie wtedy się pojawią, zostały napisane wcześniej i dopiero w grudniu ujrzą światło dzienne.

Na tej komodzie często robię zdjęcia whisky. Teraz… kwiatek 💐

Whisky Reset na Facebooku