Springbank 12 Port Pipe (2003) Single Cask – recenzja

Springbank 12 Port Pipe 2003

Single caski od Springbanka to poezja. A niektóre z nich to dzieła sztuki. Najlepsza whisky, jaką próbowałem z tej destylarni to 21-letnia edycja z pojedynczej beczki po sherry oloroso, którą to okrzyknąłem whisky roku 2020, a której recenzję możecie znaleźć <tutaj>. Dziś jednak zajmiemy się edycją leżakowaną w beczce po porto: Springbank 12 Port Pipe Single Cask wydestylowaną w roku 2003. Continue reading „Springbank 12 Port Pipe (2003) Single Cask – recenzja”

Glenmorangie The Quinta Ruban 12 vs 14 – porównanie

Glenmorangie The Quinta Ruban 12 vs 14

Dziś przed nami bratobójcza walka – dwie whisky z tej samej destylarni. Ten sam finisz, ta sama nazwa, mamy tylko różnice wieku destylatów. Panie i Panowie: Glenmorangie The Quinta Ruban 12 vs 14, czyli old vs new. Na pierwszy rzut oka, mogłoby się wydawać, że nowsza – 14-letnia edycja powinna spokojnie wygrać z 12-letnią poprzedniczką. Jednak w świecie whisky, niejedna rzecz potrafi zaskoczyć.

Continue reading „Glenmorangie The Quinta Ruban 12 vs 14 – porównanie”

Ledaig 13 Port Pipe Matured – recenzja whisky

Ledaig 13 Port Pipe Matured

Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do beczek po porto. Kiedyś nie bardzo smakowały mi whisky dojrzewające w tego typu drewnie, chociaż samo porto (zwłaszcza tawny) bardzo lubię. Ciekawi mnie jak ten charakterystyczny, słony aromat Ledaig sprawdzi się z beczką po bardzo słodkim winie. Może to być niezwykle interesująca kompozycja. Ledaig 13 Port Pipe Matured.

Continue reading „Ledaig 13 Port Pipe Matured – recenzja whisky”

Springbank 15 Rum Wood vs Glen Scotia 2019 Rum Cask

Springbank 15 Rum Wood vs Glen Scotia 2019 Rum Cask

Od kiedy po raz pierwszy spróbowałem Springbank 15 Rum Wood, postanowiłem porównać tę whisky z Glen Scotia Campbeltown Malt Festival 2019 Rum Cask Finish. Obydwie destylarnie należą do regionu Campbeltown. Oprócz tego, obie te whisky mają podobną objętość alkoholu i zbliżony wiek destylatów.

Continue reading „Springbank 15 Rum Wood vs Glen Scotia 2019 Rum Cask”

BenRiach 2010 Ruby Port Wine Barrique – recenzja

BenRiach 2010 Ruby Port Wine Barrique

BenRiach 2010 Ruby Port Wine Barrique, to single cask z beczki po porto ruby. Destylat spędził w tej beczce 9 i pół roku. Destylarnia BenRiach to dla mnie wciąż zagadka – zdaje się nie mieć ściśle określonego kierunku (jak chociażby również należąca du koncernu Brown-Forman, GlenDronach). Z drugiej jednak strony, oferowane w oficjalnym portfolio, zróżnicowane wypusty mają szansę trafić w gusta szerszego grona odbiorców. Poza tym, wiele różnych edycji można znaleźć w ofercie niezależnych dystrybutorów.

Continue reading „BenRiach 2010 Ruby Port Wine Barrique – recenzja”

Glen Turner Heritage Port Cask Finish – recenzja whisky

Glen Turner Heritage Port Cask Finish

Nie istnieje destylarnia o nazwie Glen Turner, jednak przy odrobinie wysiłku, po chwili szperania udało mi się odkryć tę niespecjalnie dobrze strzeżoną tajemnicę. Wszystko pięknie zostało opisane na blogu Whisky My Life. Kto ciekaw, zapraszam <tutaj> (w linku recenzja Glen Turner Heritage Port Cask Finish).

Ja natomiast już biorę się za ocenę organoleptyczną tej whisky. Nie spodziewam się rewelacji, ale jak trzeba, to trzeba 😉

Glen Turner Heritage Port Cask Finish

Single Malt Scotch Whisky

Region: Speyside (chociaż etykieta podaje Highland)

Objętość alkoholu: 40%

NAS (około 5-6 lat)

Whisky nietorfowa

Filtrowana na zimno

Leżakowana w beczkach po bourbonie, finiszowana w beczkach po porto

Kolor: bursztyn +1, z dodatkiem karmelu

Notka smakowa

Zapach: przyjemny, od razu czuć porto, które wysuwa się na pierwszy plan. Poza tym, siano, drewno, karmel, suszone śliwki, goździki, anyż, toffi, rodzynki, mleczna czekolada, lawenda, skórka pomarańczy. Alkohol słabo ukryty, jednak sam aromat, przyjemny. 20/25

Smak: słodko-gorzki. Czuć beczki po bourbonie, pojawia się gorzka czekolada, karmel, wanilia, przypalone drewno, krówka, suszone śliwki, goździki, imbir, kardamon, popiół, melon galia, dojrzałe banany, melasa. 19/25

Finisz: imbir, dojrzałe gruszki, powidła, kajmak, świeży ogórek, melon. 19/25

Balans: lubię pozytywne zaskoczenia. Chyba każdy je lubi. Spodziewałem się tragedii, a wyszło całkiem znośnie. Nie, żebym teraz zaczął mościć dla tej whisky stale miejsce w barku, ale nie pogardzę, jak ktoś mnie nią kiedyś poczęstuje. Myślę, że z powodu relacji ceny do jakości, dodam jeden punkt do oceny. 20/25

Ogólnie: 78/100

Inne opinie

whiskybase: 77,84/100 w oparciu o opinie 47 osób

Cena: ok. 80 zł

Podsumowanie

No proszę. Wcale nie jest aż tak źle. Jak za te pieniądze, to nie ma co narzekać 😉 I jeszcze jedno, bo bym zapomniał… a destylarnia nazywa się Glen Moray.

Więcej zdjęć tutaj

Whisky Reset na Facebooku

Laphroaig Brodir Islay Single Malt – recenzja whisky

Laphroaig Brodir

Laphroaig Brodir pojawił się po raz pierwszy w roku 2012. Wtedy miał deklarację wieku 13 lat i był butelkowany w mocy 50,5%. Ponieważ edycja ta spotkała się z pozytywnym przyjęciem, destylarnia postanowiła wznowić jego produkcję. Jednak dzisiaj spotykam się z wersją butelkowaną w mocy 48%, która trafiła do stałej oferty, a poszczególne batche nieznacznie różnią się od siebie.

Continue reading „Laphroaig Brodir Islay Single Malt – recenzja whisky”

Glenmorangie 14 The Quinta Ruban – recenzja whisky

Glenmorangie 14 The Quinta Ruban

Nie tak dawno, w Carrefour w Szczecinie, w oczy rzuciły mi się dwie butelki Glenmorangie The Quinta Ruban. Stara, 12-letnia edycja i nowa, 2 lata dłużej leżakowana, z zieloną etykietą. Zaskoczyło mnie też to, że ta nowa odsłona była o 50 zł droższa. Dzisiaj zajmiemy się Glenmorangie 14 The Quinta Ruban. Continue reading „Glenmorangie 14 The Quinta Ruban – recenzja whisky”

Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020 – recenzja

Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020

Każdego roku w maju odbywa się Campbeltown Malts Festival, na którym destylarnie z tego regionu prezentują nowe edycje swoich whisky, butelkowane specjalnie na tę okazję. W tym roku, z oczywistych przyczyn festiwal nie mógł się odbyć, jednakże nie zabrakło tych specjalnych edycji whisky. Jedną z nich jest właśnie Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020.

Zdjęcia: Ryszard Walus

To torfowa wersja, leżakowana w beczkach pierwszego napełnienia po bourbonie, w beczkach z amerykańskiego dębu oraz finiszowana w beczkach po porto tawny. Bardzo lubię ten typ porto – dużo bardziej, niż porto ruby. Tawny (co znaczy ogorzałe) to wino leżakujące w mniejszych beczkach niż ruby, co wpływa na wyraźniejszy wpływ drewna na dojrzewające w nim wino. Continue reading „Glen Scotia Campbeltown Malts Festival 2020 – recenzja”

The GlenDronach 10 Port Wood Finish – recenzja

The GlenDronach 10 Port Wood Finish

The GlenDronach zazwyczaj kojarzy się nam z beczkami po sherry. Tutaj mamy do czynienia z siedmioletnim leżakowaniem w beczkach po sherry i trzyletnim finiszem w beczkach po porto. Może być ciekawie, tym bardziej, że ośmioletnia edycja po bourbonie (The Hielan’) też mi smakowała. Continue reading „The GlenDronach 10 Port Wood Finish – recenzja”